Kto się śmieje, płaczących zwycięża.

Nowe tematy na Forum
    Artykuły

    Z MYŚLĄ O TOBIE - INFORMATOR DLA RODZICÓW MAŁYCH DZIECI Z ZESPOŁEM DOWNA
    Z myślą o Tobie - Informator dla rodziców małych dzieci z zespołem Downa

    Z MYŚLĄ O TOBIE - INFORMATOR DLA RODZICÓW MAŁYCH DZIECI Z ZESPOŁEM DOWNA

    Informator ZD
       Przedmowa
       Nierozłączni
       Gorące Pytania
       Dlaczego ja?
       Medycyna
       Rehabilitacja
       Prawo
       Przydatne adresy
    Zespół Downa

    Przez opieszałość ministerstw zagrożone są setki milionów złotych pomocy publicznej

    „Przedsiębiorcy, bezrobotni, osoby niepełnosprawne, instytucje naukowe oraz dziesiątki innych, które korzystają z pomocy publicznej, mogą jej nie otrzymać po 1 maja. Wszystko przez opieszałość polskich resortów, które do tej pory nie przesłały do Komisji Europejskiej odpowiednich programów pomocowych…”

    Urzędnicy KE czekają na nadesłanie im 67 programów dotyczących pomocy publicznej, jakiej po przystąpieniu Polski do UE udzielać mają m.in. ministerstwa: Gospodarki, Infrastruktury, Skarbu, Finansów, Kultury, Nauki oraz Edukacji. Do tej pory do Komisji trafiło 14 programów, w tym 9 z resortu środowiska. Wysłanie reszty, zdaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który opiniuje owe programy, naraziłoby Polskę na kompromitację.

    – Projekty dostarczone nam przez ministerstwa w większości nie spełniały wymogów postawionych przez UE. Nie określono dokładnie, na co, komu i w jakiej wysokości udzielana ma być pomoc. Urzędnicy sami nie wiedzą, co chcieliby wspierać – mówi Cezary Banasiński, prezes UOKiK.

    Miało być łatwiej

    Po przystąpieniu Polski do UE o udzielaniu pomocy publicznej decydować będzie Komisja. Wszystkie instytucje, które zechcą jej udzielić, o zgodę będą musiały starać się w Brukseli. Komisja dopuszcza jedynie niektóre formy pomocy, m.in. te, które są przewidziane w traktacie akcesyjnym, np. dla regionów, na ochronę środowiska, na prace badawczo-rozwojowe lub na szkolenia.

    KE przewidziała, iż wstępujące do Unii państwa, bezpośrednio po integracji, mogą mieć kłopoty z uzyskaniem zgody na udzielaną przez nie pomoc. Dlatego też zwróciła się do kandydatów, aby jeszcze przed rozszerzeniem UE, przesłali Komisji zaproponowane przez siebie programy pomocowe. Na ich podstawie po 1 maja nowi członkowie UE udzielać będą pomocy publicznej ze swoich budżetów. Polska zaproponowała 81 projektów, w tym 14, które nie wymagają akceptacji KE. Zasady ich opiniowania przez Brukselę zapisano w traktacie akcesyjnym, który został wynegocjowany w grudniu 2002 roku.

    Wszystko w porządku

    Mimo iż rodzimi urzędnicy od kilkunastu miesięcy wiedzieli o konieczności przygotowania programów pomocowych, do pracy zabrali się w ostatniej chwili. Od początku roku UOKiK zalewany jest projektami nadsyłanymi przez ministerstwa. Ich pracownicy przeszli wcześniej szkolenia przygotowujące do pisania programów, a gospodarzem szkoleń było Ministerstwo Gospodarki. Resort ten odpowiedzialny będzie za realizację 47, czyli większości programów pomocowych. Tymczasem do Brukseli trafiły jedynie 3 z nich. Wiceminister gospodarki Krystyna Gurbiel uważa, że wszystko jest w porządku.

    – Prace nad tworzonymi przez nas programami trwają od dawna. Cały czas prowadzimy negocjacje z UOKiK. Liczę, że wszystkie projekty, za jakie jesteśmy odpowiedzialni, zostaną zaakceptowane przez KE jeszcze przed 1 maja – powiedziała „Rz” Gurbiel. Jej zdaniem Polsce nie grozi wstrzymanie udzielania pomocy publicznej po naszym wstąpieniu do UE

    Grozi nam paraliż

    Innego zdania niż przedstawiciele rządu jest Cezary Banasiński. Jego zdaniem grozi nam paraliż. Polska rocznie udziela ok. 10 mld zł pomocy publicznej. Część z tych pieniędzy to wsparcie, jakiego dotyczą przygotowywane programy. Nie wiadomo dokładnie, jaka jest to kwota. W grę wchodzi co najmniej kilkaset milionów złotych.

    – Po 1 maja zagrożona jest działalność pomocowa m.in. Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, urzędów pracy, które pomagają bezrobotnym, Komitetu Badań Naukowych – wymienia Cezary Banasiński. Tylko wsparcie PFRON dla zakładów pracy chronionej to rocznie kilkaset milionów złotych.

    Jak powiedział nam pracownik Funduszu, odpowiedzialny za pomoc publiczną, resort gospodarki zapewnia go, iż wszelkie programy zostaną zaakceptowane przez KE na czas. Przyznaje jednak, że gdyby tak się nie stało, pomoc zostanie wstrzymana.

    Według naszych informacji podobnie może być m.in. w wypadku pomocy udzielanej przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, wsparcia przez Ministerstwo Finansów inwestycji w regionach, pomocy w restrukturyzacji państwowych małych i średnich firm czy pomocy udzielanej Poczcie Polskiej z budżetu Ministerstwa Infrastruktury.

    Na łasce komisji

    W traktacie akcesyjnym zawarty jest zapis, iż KE swoją opinię na temat programów wydawać będzie w ciągu 3 miesięcy od ich otrzymania. Teoretycznie więc polski rząd spóźnił się już z nadsyłaniem swoich projektów. Jak jednak wyjaśniają przedstawiciele UOKiK to, czy Bruksela zaakceptuje poprawiane właśnie dokumenty, zależy od nastawienia jej urzędników. Mogą oni zastosować przyspieszoną ścieżkę zatwierdzania programów, ale nie muszą. Tym bardziej iż rozpatrują programy nie tylko z Polski, ale też 9 pozostałych krajów wstępujących do UE.

    Brak akceptacji programów przed 1 maja nie oznacza, iż nie mogą one być zatwierdzone po tym terminie. Jednak w takim wypadku, od dnia wejścia Polski do UE do momentu akceptacji (najprawdopodobniej kilka miesięcy) pomoc związana z konkretnym programem będzie wstrzymana.”
    źródło: Urzędnicy nie przygotowali programów.Przez opieszałość ministerstw zagrożone są setki milionów złotych pomocy publicznej – Rzeczpospolita 13.03.04 Nr 62, Andrzeju Michalski
    Programy pomocowe

    oraz

    „Muszę tym razem pisać o przerażających i szokujących zagrożeniach dla Polski. Im więcej przegląda się gazet codziennych i tygodników w ostatnich miesiącach, tym pełniej wyłania się z nich obraz Polski gruntownie oszukanej przez Unię Europejską. Tym straszniejsze jest widmo grożącej nam już niedługo, po wejściu do UE, totalnej katastrofy…” źródło: Polska a Unia Europejska.Grozi katastrofa! – Nasz Dziennik Sobota-Niedziela, 13-14 marca 2004, Nr 62 (1861), prof. Jerzy Robert Nowak

    Newsy

    327 dzień2017
    LISTOPAD
    czwartek
    Adeli, Felicyty, Klemensa  
    38 dni do końca 2017  

    (c) 2003-2017 Team Dar Życia:: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
    Polecamy:   Forum o zwierzętach