Sztuka życia
to cieszyć się małym szczęściem.

Nowe tematy na Forum
    Artykuły

    Z MYŚLĄ O TOBIE - INFORMATOR DLA RODZICÓW MAŁYCH DZIECI Z ZESPOŁEM DOWNA
    Z myślą o Tobie - Informator dla rodziców małych dzieci z zespołem Downa

    Z MYŚLĄ O TOBIE - INFORMATOR DLA RODZICÓW MAŁYCH DZIECI Z ZESPOŁEM DOWNA

    Informator ZD
       Przedmowa
       Nierozłączni
       Gorące Pytania
       Dlaczego ja?
       Medycyna
       Rehabilitacja
       Prawo
       Przydatne adresy
    Zespół Downa

    Błędne stosowanie ustawy o Funduszu Alimentacyjnym doprowadziło do likwidacji tej instytucji prawnej

    Likwidacja Funduszu Alimentacyjnego i wprowadzenie jednego świadczenia rodzinnego z tytułu samotnego wychowywania dziecka było przedsięwzięciem nieprzemyślanym i budzącym wątpliwości również co do zgodności z konstytucją. Rzecznik praw dziecka dysponuje projektem zmienionych zasad funkcjonowania Funduszu Alimentacyjnego. Powinien się nim zająć parlament, zanim sprawa trafi do Trybunału Konstytucyjnego.

    Fundusz czy zasiłek dla samotnych

    TADEUSZ SMYCZYŃSKI

    Fundusz Alimentacyjny o takiej samej lub podobnej nazwie i konstrukcji prawnej powinien dalej funkcjonować. Jednak adresaci, organy administracyjne i sądy powinny respektować zasadę doraźnego charakteru tej pomocy i ściągalności wypłacanych zaliczek. Takiej, jaką stosuje się przy świadczeniach w domach pomocy społecznej.

    Idea szybkiej pomocy dla osób niemogących uzyskać na czas alimentów od zobowiązanych do ich wypłacania na mocy prawa cywilnego pojawiła się w połowie XX wieku i została normatywnie zrealizowana najwcześniej w państwach skandynawskich. Pomoc z funduszy publicznych w postaci wypłaty jakby zaliczek na poczet należnych alimentów, przy jednoczesnym ściąganiu ich od dłużnika, jest wkroczeniem państwa (albo gminy) w stosunek prawnoalimentacyjny w interesie uprawnionego wierzyciela. W ten sposób realizowany jest postulat szybkiego dostarczenia środków utrzymania zamiast brakujących alimentów od dłużnika, ale nie wyręcza go to, a tym bardziej nie zwalnia z rodzinnego obowiązku.

    Takie też były założenia ustawodawcy z 1974 r. tworzącego Fundusz Alimentacyjny. Przewidziano też wtedy obowiązek dysponenta funduszu, tj. ZUS, dopilnowania ściągania alimentów przez komornika i przekazywania ich do ZUS jako zwrotu wypłaconych świadczeń.

    Błędne stosowanie

    W pierwszych latach funkcjonowania funduszu ściągalność zwrotu od dłużników była dość wysoka, lecz z biegiem lat malała. Z instrumentu podobnego do pogotowia ratunkowego dla osób nieotrzymujących zasądzonych alimentów i jednocześnie należących do rodzin o niskich dochodach Fundusz Alimentacyjny stawał się stopniowo niezależnym źródłem wypłaty jakby zasiłków pieniężnych luźno związanych z obowiązkiem alimentacyjnym.

    Z biegiem lat opinia publiczna uznała Fundusz Alimentacyjny za niezależne źródło świadczeń, a państwo – za płatnika alimentów, który nie dochodzi ich zwrotu od członków rodziny. Dysponent funduszu (ZUS) ostatnio nie dążył już nawet do ustalania kręgu osób zobowiązanych do alimentacji. Osłabiła się też aktywność komorników przy egzekucji alimentów. Przede wszystkim zapomniano o innych jeszcze członkach rodziny, w dalszej kolejności obowiązanych do alimentacji. W latach 80. pominięto nawet próg dochodowy jako przesłankę przyznania świadczeń. Co gorsza, taką ideologię działania funduszu zaakceptował Sąd Najwyższy, stwierdzając, że przy zasądzaniu alimentów od krewnych należy orzekać taką ich wysokość, która nie pozbawiałaby uprawnionego do żądania świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego (orzeczenie z 6 marca 1980 r. OSNCP 1980, poz. 199). Takie błędne i społecznie szkodliwe stosowanie ustawy o Funduszu Alimentacyjnym doprowadziło do wypaczenia tej z założenia pożytecznej instytucji prawnej.

    Niesprawiedliwy podział środków

    Likwidacja Funduszu Alimentacyjnego i wprowadzenie nowej ustawy o świadczeniach rodzinnych są z pewnością podyktowane potrzebą uzdrowienia finansów publicznych, a także racjonalizacji wydatków na pomoc rodzinie. To postulaty z pewnością słuszne. Pomoc państwa nie powinna zwalniać członków rodziny od obowiązku jej utrzymania, a szczupłość funduszy nakazuje kierować ją wybiórczo, do najbardziej potrzebujących. Jednak w kwestii pomocy finansowej dla osób niemogących uzyskać na czas alimentów od członków rodziny ustawodawca postąpił pochopnie, nie wnikając w istotę zagadnienia. Świadczenia pieniężne dla samotnego rodzica należą się dziś wszystkim samotnie wychowującym dziecko i nie mają żadnego powiązania z bezskutecznością egzekucji wyroku alimentacyjnego. A przecież samotne wychowywanie dziecka nie zawsze jest dziś zjawiskiem narzuconym, to czasem sposób życia niektórych kobiet, ich własny wybór. Poza tym samotne wychowywanie dziecka jest często fikcją, a organy udzielające pomocy nie sprawdzają stanu faktycznego. Z kolei w razie rozwodu rodziców dziecka i braku alimentów zastąpienie świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego świadczeniem rodzinnym jest rozwiązaniem wysoce niesprawiedliwym i osłabiającym obowiązek utrzymania rodziny.

    Efekt finansowy przyjętego rozwiązania jest więc z jednej strony wysoce niekorzystny dla osób będących rzeczywiście w ciężkiej sytuacji materialnej z powodu braku alimentów od członków rodziny, z drugiej zaś oszczędność funduszy publicznych jest niewielka. Zaoszczędzone kwoty należy jednak odnieść nie do wydatków funduszu działającego w ostatnich latach nieracjonalnie i niezgodnie z zasadami prawa alimentacyjnego, lecz do konstrukcji prawnej pomocy alimentacyjnej adresowanej do najuboższych rodzin i nakazującej poszukiwanie zwrotu od wszystkich członków rodziny obowiązanych do alimentacji.

    Usunięcie z polskiego prawa socjalnego pomocy uprawnionym do alimentów w razie bezskutecznej egzekucji wyroku i wprowadzenie świadczenia tylko z powodu samotnego wychowywania dziecka jest rozwiązaniem niesprawiedliwie dzielącym fundusze publiczne. Ze względu na skromne możliwości finansowe należało pominąć świadczenia dla samotnych rodziców (co jest często fikcją), a utrzymać pomoc alimentacyjną ze względu na bezskuteczną egzekucję wyroków. Model takiej pomocy łatwiej sprawdzić, można też lepiej wytypować adresatów świadczeń, niż gdyby brano pod uwagę enigmatyczne zjawiska samotnego wychowywania dziecka (rekomendacja nr R [82>2 Rady Europy z 1982 r. w sprawie wypłacania przez państwo zaliczek na poczet świadczeń alimentacyjnych należnych dzieciom).

    Pomoc państwa nie powinna zwalniać członków rodziny od obowiązku jej utrzymania, a szczupłość funduszy nakazuje kierować ją wybiórczo do najbardziej potrzebujących

    Niezbędne zmiany

    Potrzebne jest dalsze funkcjonowanie instytucji Funduszu Alimentacyjnego o takiej samej lub podobnej nazwie i konstrukcji prawnej (np. zaliczki alimentacyjne), lecz opartej na respektowanej przez adresatów, organy administracyjne i sądy zasadzie pomocniczości, doraźnego charakteru pomocy i ściągalności – takiej, jaką stosuje się przy świadczeniach w domach pomocy społecznej.

    Instytucja ta wymaga jednak zasadniczych zmian:

    Dysponentem funduszu nie powinien być ZUS, lecz organ gminy związany z lokalną społecznością. Pracownicy socjalni gminy są bowiem najbliżej osób będących w potrzebie i mogą łatwo zorientować się, jaka jest rzeczywista sytuacja rodzinna i materialna wnioskodawców.

    Należy postawić pytanie, czy adresatami świadczeń mają być wszyscy uprawnienie do alimentacji, tj. nie tylko dzieci, ale i dorośli krewni czy uprawniony do alimentacji małżonek. Wydaje się, że wzgląd na szczupłość funduszy publicznych uzasadniałby ograniczenie kręgu adresatów świadczeń do niesamodzielnych dzieci, które nie mogą otrzymać alimentów od osób zobowiązanych. Pomoc w usunięciu niedostatku innych osób należy przede wszystkim do sfery działania pomocy społecznej. Takie rozwiązanie nie osłabi poczucia obowiązku małżonka i dorosłych dzieci wspierania swoich rodziców lub małżonka w potrzebie, ponieważ, jak wskazuje praktyka, organy pomocy społecznej skutecznie poszukują krewnych i domagają się od nich stosownej odpłatności za udzieloną pomoc.

    – Uprawnienie do świadczeń z funduszu, jako ściśle związane z istnieniem obowiązku alimentacyjnego, powinno ustać wraz z wygaśnięciem tego obowiązku. Nie powinno się więc wypłacać zaliczek po śmierci zobowiązanego dłużnika.

    – Spójność świadczeń z funduszu alimentacyjnego i przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego o obowiązku alimentacyjnym powinny zapewniać precyzyjnie sformułowane przesłanki przyznania świadczeń i obowiązek dysponenta funduszu żądania ich zwrotu. Roszczenie zwrotne należy kierować nie tylko do zasądzonego dłużnika, ale i do każdej osoby z kręgu zobowiązanych do alimentacji.

    – Właściwy organ powinien być czynnie legitymowany do wniesienia powództwa o zmianę wyroku alimentacyjnego, a nawet o stwierdzenie wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego w razie tzw. zmiany stosunków (art. 138 k.r.o.). Z funduszu wypłacano bowiem świadczenia, mimo że nie było już przesłanek do zasądzenia alimentów.

    – Kontrola zasadności decyzji o przyznaniu lub odmowie świadczeń powinna należeć do sądu. Podobnie jak odwołania od decyzji organów rentowych, tak i odwołanie od decyzji dysponenta Funduszu Alimentacyjnego powinien roztrzygać sąd rejonowy, a zwłaszcza sędzia rozpatrujący sprawy alimentacyjne.
    * * *

    Likwidacja Funduszu Alimentacyjnego i wprowadzenie jednego świadczenia rodzinnego z tytułu samotnego wychowywania dziecka było przedsięwzięciem nieprzemyślanym i budzącym wątpliwości również co do zgodności z konstytucją. Rzecznik praw dziecka dysponuje projektem zmienionych zasad funkcjonowania Funduszu Alimentacyjnego. Powinien się nim zająć parlament, zanim sprawa trafi do Trybunału Konstytucyjnego.

    Autor jest profesorem dr. hab., kierownikiem Centrum Prawa Rodzinnego i Praw Dziecka w Poznaniu Instytutu Nauk Prawnych PAN

    Źródło: Rzeczpospolita – 16.06.04

    Newsy

    115 dzień2018
    kwiecień
    środa
    Jarosława, Marka, Wiki  
    250 dni do końca 2018  

    (c) 2003-2018 Team Dar Życia:: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
    Polecamy:   Forum o zwierzętach